sobota, 26 listopada, 2022
Strona głównaZdrowieZdrowie psychiczneCzy dla kobiet w wieku milenijnym psy i koty zastępują dzieci?

Czy dla kobiet w wieku milenijnym psy i koty zastępują dzieci?

Kiedy rozpoczęła się pandemia COVID-19, było wielu, którzy przewidywali, że blokady i ograniczenia w poruszaniu się, które powodują, że pary spędzają więcej czasu razem, skończą się napędzaniem wyżu demograficznego. Stało się jednak dokładnie odwrotnie. Dane opublikowane przez CDC pokazują, że wskaźnik urodzeń w Stanach Zjednoczonych osiągnął rekordowo niski poziom w 2020 roku. Konkretnie, liczba urodzeń w USA spadła o 4% w stosunku do roku poprzedniego. Wskaźniki urodzeń spadały w ostatnim czasie, jednak liczba ta jest dwukrotnie wyższa od średniego rocznego spadku od 2014 roku i stanowi najniższą liczbę urodzeń od 1979 roku.

Aby zbadać to zjawisko, Honest Paws opublikował dane z ankiety, która skupiła się na 400 millenialsach (urodzonych w latach 1981-1996), którzy wyrazili fakt, że nie planują mieć dzieci (ani biologicznie, ani poprzez adopcję). Ich celem było zrozumienie, dlaczego te kobiety rezygnują z macierzyństwa. Nowe dane pokazują również, że dla wielu z tych kobiet zwierzęta domowe mogą służyć jako substytut dzieci.

Dlaczego kobiety z pokolenia Millennial nie chcą mieć dzieci

Spośród badanych kobiet, 42%, które nie planują mieć dzieci, twierdzi, że pandemia COVID-19 wpłynęła na ich decyzję, ale stało się również całkiem jasne, że były inne, długoterminowe kwestie, które wpłynęły na ich decyzję.

  • 49% tych kobiet uważa, że ludzie z dziećmi są bardziej zestresowani niż ludzie bez dzieci.
  • 41% twierdzi, że nie chce wychowywać dziecka w obecnych warunkach panujących na świecie.
  • 42% uważa, że nie ma wystarczającej liczby dostępnych programów i zasobów (takich jak niedroga opieka zdrowotna i opieka nad dziećmi), aby pomóc rodzicom w wychowaniu dziecka.
  • 38% uważa, że wychowanie dziecka wymaga zbyt wiele energii i czasu.
  • 33% uważa, że wychowanie dziecka naruszyłoby ich wolność.
  • 32% twierdzi, że priorytetem jest dla nich kariera lub edukacja.

Sens badaczy był taki, że ci millenialsi przeżyli recesję z 2008 roku, a wielu z nich zmagało się finansowo pod rosnącymi kosztami życia, niedoborem dobrze płatnych miejsc pracy, a dla niektórych ciężarem wyniszczających długów kredytów studenckich. Ponadto muszą teraz doświadczać obciążeń ekonomicznych spowodowanych pandemią. Wszystko to sprawia, że 43% z nich twierdzi, że wychowanie dziecka jest po prostu zbyt kosztowne.

Inne ścieżki do szczęśliwego życia

Wyniki badania pokazują, że millenialki, które zdecydowały się na bezdzietny styl życia, próbują stworzyć satysfakcjonujące życie na wiele innych sposobów.

  • 43% buduje karierę lub życie zawodowe.
  • 43% skupia się na swoim życiu z romantycznym partnerem.
  • 41% realizuje osobiste projekty.
  • 40% oddaje się hobby.

Co więcej, jedna trzecia respondentów (33%) twierdzi, że opieka nad zwierzętami domowymi jest dla nich bardziej satysfakcjonująca niż pomysł wychowywania dziecka.

Rola zwierząt domowych w stylu życia bezdzietnych milenialsów

W tym badaniu 70% kobiet, które zdecydowały się nie mieć dzieci, postrzega swojego psa lub kota jako swoje dziecko. Jednakże, drzwi wydają się być nadal otwarte w kierunku posiadania dzieci, ponieważ 66% z nich postrzega opiekę nad zwierzęciem jako praktykę przed posiadaniem dziecka, jeśli kiedykolwiek zmieniłyby zdanie.

  • 72% wyraźnie stwierdza, że woli towarzystwo swojego zwierzaka od towarzystwa dzieci.
  • 69% twierdzi, że posiadanie zwierzęcia domowego jest łatwiejsze niż posiadanie dziecka.

Kiedy ta ostatnia idea jest badana dalej i respondenci zostali zapytani, jakie są najważniejsze sposoby, że czują, że posiadanie zwierzęcia jest łatwiejsze niż posiadanie dziecka, badanie donosi, że:

  • 52% twierdzi, że łatwiej jest znaleźć opiekę dla zwierzęcia, jeśli muszą opuścić swój dom na dłuższy okres czasu.
  • 49% twierdzi, że może zostawić swojego zwierzaka w domu, jeśli musi załatwić różne sprawy.
  • 48% twierdzi, że koszty związane z opieką nad zwierzęciem są niższe.
  • 42% twierdzi, że opieka nad zwierzęciem domowym jest mniej stresująca.
  • 39% twierdzi, że opieka nad zwierzęciem domowym jest mniej czasochłonna.
  • 39% twierdzi, że mają większą elastyczność w codziennym życiu ze zwierzęciem domowym jest w porównaniu do dziecka.

Ci millennials są skłonni do poświęceń dla swoich zwierząt domowych w taki sam sposób, jak rodziny z dziećmi robią dla swoich dzieci. Pięćdziesiąt trzy procent twierdzi, że podjęło decyzję o zakupie lub wynajmie domu w oparciu o to, czy było w nim wystarczająco dużo miejsca na zewnątrz dla ich pupila. Ponadto, 41% twierdzi, że otworzyło linie kredytowe lub zaciągnęło pożyczki, aby pokryć koszty leczenia zwierzęcia. Do tego dochodzą jeszcze zwykłe koszty, jak na przykład fakt, że 51% respondentów kupiło w przeszłości ubrania dla swojego zwierzęcia, a 48% obchodziło urodziny swojego pupila i/lub kupiło prezenty świąteczne dla swojego psa lub kota.

To nowe badanie, w połączeniu z malejącymi krajowymi trendami urodzeń, wydaje się pokazywać, że więcej ludzi, zwłaszcza millenialsów, na nowo zdefiniowało, co to znaczy mieć dobre i satysfakcjonujące życie. Amerykański sen o małżeństwie, dwójce dzieci i domu z białym płotem nie jest już powszechnym celem. Dla wielu z nich macierzyństwo nie jest warunkiem koniecznym do szczęśliwego życia. Zamiast dzieci, kobiety te uważają, że rodzinę mogą tworzyć osoby, z którymi łączy je kochająca więź, niezależnie od tego, czy jest to romantyczny partner, czy może futrzany towarzysz na czterech łapach.

CZYTAJ WIĘCEJ

Najpopularniejsze